Skip to content

Dukkha. Ból a cierpienie w buddyzmie.

W tradycji buddyjskiej jednym z podstawowych pojęć jest dukkha. W prosty sposób można je przetłumaczyć jako cierpienie, ale w rzeczywistości ma dużo głębsze znaczenie. Kiedy opowiadam o tym zagadnieniu moim bliskim bardzo lubię mówić, że termin ten został świetnie wyjaśniony w piosence The Rolling Stones – Satisfaction. To stan nienasycenia, poczucia że coś jest nie tak, że czegoś brakuje albo że czegoś bardzo pragniemy. Budda mówił, że cierpienie nie wynika z samego bodźca, ale z naszej reakcji na niego. Ból może się pojawić. Cierpienie zaczyna się wtedy, gdy pojawia się jego odrzucenie. W takim ujęciu cierpienie nie dotyczy tylko tego co nieprzyjemne. Dukkha to również lgnięcie do przyjemności, chęć zatrzymania tego co miłe czy frustracja, gdy przyjemność znika.

Ból i przyjemność są tylko doświadczeniami. To umysł decyduje czy pojawi się cierpienie. Ból nie zawsze musi być cierpieniem. Świetnie widać to podczas pracy z ciałem. Kiedy masuję lub uciskam napięte miejsce, pacjent często czuje ból, ale nie chce, abym przestawał, ponieważ czuje, że dzięki temu napięcie z tego obszaru znika.

Kluczowa jest więc relacja z doznaniem. To czy bronimy się przed nim, czy pozwalamy mu się wydarzyć.